W roku 1992 pojawiła
się w naszym domu pierwsza dalmatynka. Córka nazwała ją Czika -
to zapewne wpływ animowanego filmu "101 Dalmatyńczyków". Nie była psem rodowodowym,
więc nie mogliśmy jej pokazywać na wystawach, choć nie omijaliśmy tych imprez.
Poznaliśmy dzięki niej rasę - wtedy bardzo popularną - i nabraliśmy doświadczenia w
postępowaniu z psem.
|
Bardzo
trudno było nam podjąć decyzję, jakiego psiaka zaprosimy do swego domu po odejściu Cziki.
Wertowaliśmy albumy, przeszukiwaliśmy strony internetowe w poszukiwaniu psa dla nas.
Podobały się nam różne rasy, ale nie umieliśmy podjąć decyzji. Po jakimś czasie wiedzieliśmy,
że szukamy znowu dalmatyńczyka. To chyba kwestia przyzwyczajenia . Już końcem sierpnia
wiedziałam z jakiej hodowli będę miała sunię. Zapadła decyzja i psiak został zarezerwowany.
14.09.2002 roku w Hodowli Biało-Czarni Pani Wiesławy Skulimowskiej w Nasielsku, przyszedł
na świat miot dalmatyńczyków, a wśród nich nasza ŁADNA PANNA. Kiedy psiaki miały 4 tygodnie -
odwiedziliśmy hodowlę, aby wybrać szczeniaka. Nie było to łatwe zadanie- przeżywaliśmy chyba to,
co wszyscy w takiej chwili. Wśród kilku suczek naszą uwagę zwróciły początkowo dwie, jedna mocniej
cętkowana, druga słabiej - wybór padł na tę drugą. |
Mała
dalmatynka rozwijała się wspaniale i wyrosła na piękną suczkę. Szkoda, że tak szybko
z milusińskiego szczeniaczka przeobraziła się w dorosłą pannę. Kupując suczkę w
hodowli podjęłam decyzję, że będzie ona psem wystawowym. Przed pierwszą wystawą miałam
wiele dylematów, zastanawiałam się czy dobrze wybrałam szczenię, czy nie ma wad, które
mogły by dyskwalifikować ją na ringach wystawowych. Wątpliwości zaczęły rozwiewać się
wraz z kolejnymi wystawami - ŁADNA PANNA jest naprawdę piękną przedstawicielką rasy i
dumnie reprezentuje ją na kolejnych imprezach kynologicznych. |